Wzdycham.
Poruszam sie w takt głośnej muzyki
Niespokojna i naiwna.
A wiatr niesie mi wyzwolenie, otwiera drzwiczki metalowej klatki
Prostuję skrzydła, chyba nie pamiętam już jak się lata.
Zapomniałam jak smakuje wolność.
Krztuszę się nią i spadam.
Łapie mnie czyjaś ręka i przenosi za drzwi sklepu.
Zostaję sama. Sama w wielkim świecie.
Krzyczę, biję skrzydłami o twardą ziemię.
Chcę do mojej klatki.
Mego domu i kochanki.
Niedocenionej bo na wyciągnięcie ręki.
czwartek, 20 września 2012
środa, 19 września 2012
,,Księżyc już rozpala węgiel moich źrenic"
Koniec.
Myślisz, że tak łatwo zamknąć ból fiołkowych oczu w jednym słowie?
Sprowadzasz do rangi wspomnień malinowe ślady ust na czole.
Ściereczką zmywasz je z miękkiej skóry, zostawiając blizny.
A potem gubisz moje słowa, moje rzęsy i twych oczu iskry.
Jak co dzień szukasz w własnej głowie odpowiedzi
Nie łudzisz się, że będzie lepiej, że może wreszcie się coś zmieni
Wolisz zacisnąć na mnie sznur niedomówień
Prostsze wyjście, proszę zakończ to nim uśniesz.
I będę błagac o ostatni krzyk, ostatnią wolę.
Zaśmiejesz mi sie w twarz, zakryjesz oczy, cała spłonę.
sobota, 15 września 2012
Skrzyżowane spojrzenia.
Błysk dwóch par błękitnych oczu.
Szybkie bicie serca.
Potem już tylko godziny rozmów. Zamiast nauki. Zamiast obowiązków.
Spijanie słów z jej drżących ust.
Spoglądanie na jego uśmiech, powodujący brak tchu i euforię,
Fala potężnych emocji płynących z serca do dłoni, zwartych w delikatnym uścisku i do oczu, powodując spływające po ich policzkach łzy najprawdziwszego szczęścia.
Błysk dwóch par błękitnych oczu.
Szybkie bicie serca.
Potem już tylko godziny rozmów. Zamiast nauki. Zamiast obowiązków.
Spijanie słów z jej drżących ust.
Spoglądanie na jego uśmiech, powodujący brak tchu i euforię,
Fala potężnych emocji płynących z serca do dłoni, zwartych w delikatnym uścisku i do oczu, powodując spływające po ich policzkach łzy najprawdziwszego szczęścia.
sobota, 8 września 2012
Your soul is haunting me
Walka z ciemnością.
Szybkie bicie serca.
Rozmazana granica człowieczeństwa.
Przyspieszony oddech.
Metalowy nóż w dłoni.
Czysty umysł.
Chęć przetrwania.
Zachowania resztki godności
Błysk w oku.
Zamach.
Cięcie.
Po wszystkim.
Koniec z nim. Nikogo już nie skrzywdzi.
Wspomnienie.
Jego twarz.
Krew na rękach.
Podarta sukienka.
Martwe ciało.
Wyrzuty sumienia.
Łza nad grobem niegodziwca.
Głowa pełna wątpliwości
których on nie miał nawet przez moment.
Szybkie bicie serca.
Rozmazana granica człowieczeństwa.
Przyspieszony oddech.
Metalowy nóż w dłoni.
Czysty umysł.
Chęć przetrwania.
Zachowania resztki godności
Błysk w oku.
Zamach.
Cięcie.
Po wszystkim.
Koniec z nim. Nikogo już nie skrzywdzi.
Wspomnienie.
Jego twarz.
Krew na rękach.
Podarta sukienka.
Martwe ciało.
Wyrzuty sumienia.
Łza nad grobem niegodziwca.
Głowa pełna wątpliwości
których on nie miał nawet przez moment.
czwartek, 6 września 2012
wtorek, 4 września 2012
She said, "Hello, Mister, please to meet you
Przemywasz twarz zimną wodą. Spoglądasz w lustro. Mówią, że jesteś dziś innym człowiekiem. Lepszym czy gorszym, to nie ma znaczenia. Zmieniłaś się, mówią.
Nie. Nie jesteś inna. Może inaczej zaczesujesz włosy i masz smutniejsze oczy. Przybladł twój uśmiech. A ruchy pozbawione są gracji.
Może czasem zapominasz o udawaniu pewnej siebie.
Może...
Może to i dobrze.
Przestajesz grać. Nie jesteś idealna.
Dają o sobie znać sytuacje z przeszłości, których nie wymażesz.
Każda chwila smutku zapisała się w błyszczących tęczówkach.
Każde niepowodzenie, zmieniło sposób w jaki myślisz.
Każda zdrada uodporniła cię na własną naiwność.
To nie ty się zmieniłaś.
To życie kształtuje osobę, którą jesteś. Z każdym słowem, pocałunkiem i uderzeniem w twarz. Kształtuje i zmienia. I nie daje zapomnieć o przeszłości
Nie. Nie jesteś inna. Może inaczej zaczesujesz włosy i masz smutniejsze oczy. Przybladł twój uśmiech. A ruchy pozbawione są gracji.
Może czasem zapominasz o udawaniu pewnej siebie.
Może...
Może to i dobrze.
Przestajesz grać. Nie jesteś idealna.
Dają o sobie znać sytuacje z przeszłości, których nie wymażesz.
Każda chwila smutku zapisała się w błyszczących tęczówkach.
Każde niepowodzenie, zmieniło sposób w jaki myślisz.
Każda zdrada uodporniła cię na własną naiwność.
To nie ty się zmieniłaś.
To życie kształtuje osobę, którą jesteś. Z każdym słowem, pocałunkiem i uderzeniem w twarz. Kształtuje i zmienia. I nie daje zapomnieć o przeszłości
Unosisz się.Odrywasz stopy od brudnej ziemi. Spod przymkniętych powiek szepczesz słowa podsycane żarem emocji. W końcu odkryłaś co znaczy miłość. Łączysz się z nim w jedno. Dwie dusze w jednym ciele, powiadają. Trochę mało miejsca na was dwoje, nie uważasz? Otwierasz usta, próbując złapać oddech. Duszno tu. Duszno od uczuć. Od emocji. Próbujesz się wydostać. Twój niemy krzyk rani jego uszy. Kruszy się kryształowy kieliszek, z którego pijaliście wino. Co robisz? Nie krzycz, ranisz go.
Próbujesz uciec, brakuje ci tchu. Każde jego słowo, zabiera jedno twoje. Każdy ruch, zastawia drogę ucieczki. Kochasz go i nienawidzisz. Uderzasz w twarz, żeby zaraz pocałować. Kopiesz w brzuch, potem obejmujesz. Zabijasz się z każdym dniem. Z każdym dniem zabijasz też Jego. W końcu decydujesz : to koniec. Tak więc zaczyna się największy ból Waszego życia. Ból rozrywanego na pół serca i rozrywanej duszy. A potem nie masz już nic. Połówka duszy i paczka papierosów. To wszystko.
Próbujesz uciec, brakuje ci tchu. Każde jego słowo, zabiera jedno twoje. Każdy ruch, zastawia drogę ucieczki. Kochasz go i nienawidzisz. Uderzasz w twarz, żeby zaraz pocałować. Kopiesz w brzuch, potem obejmujesz. Zabijasz się z każdym dniem. Z każdym dniem zabijasz też Jego. W końcu decydujesz : to koniec. Tak więc zaczyna się największy ból Waszego życia. Ból rozrywanego na pół serca i rozrywanej duszy. A potem nie masz już nic. Połówka duszy i paczka papierosów. To wszystko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)